Lanzarote,  Poradnik,  Tanie podróżowanie

Ile kosztuje tydzień na Lanzarote?

W tym artykule przedstawimy kilka sposobów na tanie podróże na konkretnym przykładzie wyjazdu na Lanzarote. Zdradzimy także ile nas kosztował wyjazd i co się składało się na finalną kwotę.
 
Szukaj promocji lotniczych.

Najtaniej na wyspę dotrzemy oczywiście samolotem. Bezpośrednich połączeń z Polski jest niewiele. Udało nam się znaleźć czartery natomiast ceny zaczynają się od 1000 zł a kończą nawet na 3200 zł! My zapłaciliśmy za bilet w obie strony 250 zł za osobę. Lecieliśmy Wizzairem Warszawa-Londyn i Ryanairem Londyn-Lanzarote.

Weź namiot oraz bądź życzliwy i rozmawiaj z ludźmi.

Teoretycznie trzeba mieć pozwolenie na rozstawienie namiotu, w praktyce można rozstawić się właściwie wszędzie. Nie ma żadnych kontroli, policji itp. Chociaż zaliczyliśmy małą wpadkę na wyspie la Graciosa gdzie rozłożyliśmy się jak się okazało obok pola namiotowego w parku narodowym, a nie na nim. Rano Pan poinformował nas o tym fakcie i powiedział, żebyśmy się przestawili kilka metrów dalej. Tyle.

Jednego dnia będąc na kawie w porcie Marina Rubicon zagailiśmy dwójkę staruszków o pogodę, wspomnieliśmy, że śpimy w namiocie, więc zaprosili nas do swojej willi 😉

Pomijając nocleg poznaliśmy dwójkę fascynujących, ciekawych ludzi z ogromnym doświadczeniem życiowym.

Łap stopa!

Jeżdżenie stopem jest tutaj naprawdę łatwe. Raz spotkaliśmy nawet miejscową kobietę, która powiedziała nam, że głównie porusza się jeżdżąc autostopem. Większość osób to turyści i chętnie pomogą chociaż i miejscowi nas zabierali.

Jeśli podróżujecie w 4 osoby lub więcej najlepszą opcją będzie wynajęcie samochodu, tutaj też warto polować na promocje i korzystać z wyszukiwarek. Paliwo jest tańsze niż w Polsce, drogi są dobrze oznaczone zatem jeśli nie macie dużo czasu warto skorzystać z tej opcji.

Komunikacja miejska owszem istnieje, jednak wiele autobusów kursuje tylko kilka razy w ciągu dnia. Linii jest co prawda aż 50, ale wśród nich znaleźliśmy nawet jeden autobus, który kursuje tylko raz w tygodniu!

Wyspa jest nieduża, toteż bez problemu można poruszać się na rowerze. Można ją obejść aczkolwiek w tym przypadku tydzień będzie zdecydowanie niewystarczający.

W Arrecife zdarzyło nam się korzystać z autobusów. Kosztowały nas ok 11 euro na osobę.

Oszczędzaj (mądrze) na atrakcjach.

Istnieje możliwość zakupienia karnetu na najpopularniejsze atrakcje. Można to zrobić w każdym z miejsc, które obejmuje. Karnety wyglądają następująco:

3 miejsca ( 2 wybieramy spośród: Park Timanfaya, Jameos del Agua, Cueva de los Verdes) i + Mirador del Rio lub Jardin de Cactus- 21 euro dorosły / 10,5 euro dziecko – oszczędność do 4,3 euro

4 miejsca wybieramy pomiędzy Parkiem Timanfaya, Jameos del Agua, Cueva de los Verdes, Mirador del Rio lub Jardin de Cactus- 28 euro dorosły / 14 euro dziecko – oszczędność do 6,8 euro

6 miejsc: Park Timanfaya, Jameos del Agua, Cueva de los Verdes, Mirador del Rio, Jardin de Cactus, Castillo de San Jose- 33 euro dorosły / 16,5 euro dziecko – oszczędność do 10,55 euro

Osoby niepełnosprawne mają na każde wejście 30 % zniżki, niestety nie obejmuje to karnetu.

Prom na pobliską la Graciosę kosztuje 20 euro za osobę dorosłą i 11 euro za dziecko w obie strony. Oficjalnie przewoźnik nie ma zniżek dla turystów, ale kto pyta ten… płaci mniej

😉

Zapytaliśmy Panią czy dostaniemy zniżkę dla osoby niepełnosprawnej i popłynęliśmy za 15 euro. Nigdzie nie ma informacji o takiej zniżce, więc nie wiem skąd Pani ją dla nas wyczarowała. Nie bój się pytać o zniżki, dla studentów, emerytów niepełnosprawnych itd. A może się uda?

Dla osób bardzo oszczędnych:

Większość parku Timanfaya jest dostępna dla turystów za darmo, płacimy 10 euro za przejechanie wyznaczonej trasy autokarem. Więc jeśli w kieszeni pustka proponujemy trekking.

Z drogi na Mirador del Rio jest tak sam widok…. tylko, że darmowy.

Park kaktusów również można obejrzeć obchodząc go dookoła i zatrzymać ponad 5 euro.

Jak wspomnieliśmy w artykule … Jameos del Agua dla nas było ogromnym rozczarowaniem. Czy warto było zapłacić za wstęp? Myślimy, że warto, żeby wiedzieć, czy warto

😉

Ale jeśli musisz poważnie oszczędzać pomyśl czy wszystkie miejsca są warte odwiedzenia.

Odwiedziliśmy: Park Timanfaya, Jameos del Agua, Cueva de los Verdes i Jardin de Cactus.

Mój karnet kosztował 28 euro a Roberta wejścia niecałe 25 euro. Bilety na la Graciosa to dodatkowe 30 euro za naszą dwójkę.

Zaopatruj się w dużych sklepach.

Kupowaliśmy w sklepach sieci Dino są właściwie najtańsze. Taniej udało nam się zrobić zakupy tylko w Arrecife w małych sklepikach prowadzonych przez Azjatów przy Playa del Reducto.

Na jedzenie wydaliśmy ok 50 euro na osobę.

Omijaj stragany i ciesz się chwilą.

Najlepsze są wspomnienia! A z rzeczy namacalnych polecamy zdjęcia. Możecie je zrobić nawet smartphonem, są Wasze, wyjątkowe. Czy naprawdę chcecie mieć jedną z tysięcy wyprodukowanych w Chinach figurek z napisem Lanzarote?

Ważne. Pieniądze wymień jeszcze Polsce. My tego nie zrobiliśmy, a na Lanzarote nie zobaczysz ani jednego kantoru. Jeśli nie masz przy sobie funtów lub dolarów nie wymienisz waluty na euro.

Podsumowując wydaliśmy:

250 zł na bilety lotnicze

ok 11 euro (+/- 50 zł) na transport

41,5 euro (+/-180 zł) za bilety wstępu i prom na la Graciosę

ok 50 euro na jedzenie (=/- 200 zł)

Jak widać tydzień na Lanzarote wyszedł nas niecałe 700 zł za osobę. Nie mamy wszystkich paragonów za jedzenie, więc nie jesteśmy w stanie podać finalnej kwoty co do grosza ale nie było to więcej niż 1400 zł za naszą dwójkę.

Artykuł ma na celu jedynie pokazanie możliwości, nie każdy jest gotowy spać w namiocie czy jeździć na stopa, ale wiedz, że jeśli chcesz to możesz! Daj znać w komentarzu jak Tobie udało się oszczędzać na wyspie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *